Marketing w dobie koronawirusa

Do tej pory słyszałeś o Coronavirusie.

Smutna rzeczywistość jest taka, że rozprzestrzenia się on szybko i będzie się rozprzestrzeniał jeszcze przez jakiś czas.

Czy wiedziałeś, że otrzymujemy około 13 000 nowych przypadków dziennie i to szybko się rozwija?

Nikt tak naprawdę nie wie, ile osób zostanie zarażonych (lub niestety odejdzie), ale to spowodowało załamanie się światowych rynków akcji, co oznacza, że jako biznes (lub nawet marketer), zostaniesz dotknięty.

A ponieważ moja agencja reklamowa współpracuje z setkami firm we wszystkich głównych sektorach i mamy 7 biur na całym świecie, zaczynamy już widzieć, jak to wpływa na marketing (podzielę się danymi poniżej).

Więc co to oznacza dla Ciebie?

Cóż, zanim się tym zajmę, niech mi będzie wolno jasno powiedzieć, czego marketerzy nie powinni robić.

Nie wykorzystuj sytuacji
Pierwsze, co widzimy, to ludzie próbujący wykorzystać strach.

Chodzi mi o to, że na całym świecie kończą się zapasy. Od masek i papieru toaletowego po środki do higieny rąk i inne podstawowe artykuły pierwszej potrzeby… Widzę, jak marketerzy kupują je, a następnie odsprzedają na eBayu lub prowadzą reklamy i sprzedają za 10-50x wyższą cenę.

To nie jest przedsiębiorczość i nie jest to marketing. Gorąco polecam unikanie wykorzystywania sytuacji Coronavirusa do zarobienia szybkiego dolara.

Nie tylko jest to złe, ale również bardzo krótkowzroczne. Jasne, że możesz zarobić szybkiego dolara, ale to nie potrwa długo… lepiej poświęć swój czas na wszystko, co jest długofalowe.

Więc teraz, kiedy już to usunęliśmy, co Koronawirus oznacza dla marketerów?

Biznesy będą przez pewien czas walczyć.
Nawet jeśli wirus szybko zwalnia, ponieważ liczby w Chinach spadają, przedsiębiorstwa będą walczyć o ponad rok, ponieważ będą musiały nadrobić straty.

Na przykład w Chinach wirus spowodował spadek sprzedaży detalicznej o 20,5%, a stopa bezrobocia wzrosła do 6,2 w lutym.

Kiedy firmy takie jak Apple zamykają swoje sklepy, aby pomóc zmniejszyć rozprzestrzenianie się wirusa, oznacza to mniejsze dochody i mniejszy zysk. Jasne, że są w stanie zapłacić swoim pracownikom podczas ich tymczasowego zamknięcia, ale nie wszystkie firmy mają swoje saldo bankowe i większość nie będzie w stanie zrobić to samo.

Wystarczy spojrzeć na branżę turystyczną. Oczekuje się, że wirus straci ich 820 miliardów dolarów. Virgin Atlantic właśnie poprosiła swoich pracowników o wzięcie 8-tygodniowego bezpłatnego urlopu.

Porty też są puste, a pierwsze rundy zwolnień już się rozpoczęły.

Szacuje się, że w sumie COVID-19 będzie kosztował światową gospodarkę 2,7 biliona dolarów.

I nie tylko ludzie tracą pieniądze, ale też tracą ruch i konwersje.

Ruch organiczny w większości gałęzi przemysłu jest ograniczony.
Jak już wspomniałem wcześniej, za pośrednictwem mojej agencji współpracujemy z setkami klientów z różnych branż. Do tego dochodzą jeszcze tony danych z powodu Ubersuggest.

Zanim zanurkuję w te dane, zauważ, że nie skupiliśmy się na jednym kraju, postanowiliśmy spojrzeć na statystyki ruchu z globalnej perspektywy. Nie uwzględniliśmy również danych z witryn, które odwiedzają mniej niż 5000 osób miesięcznie, ponieważ mają one tendencję do drastycznych wahań z perspektywy procentowej, nawet jeśli nie ma żadnych globalnych problemów lub aktualizacji algorytmów.

Nie posiadamy również danych na temat każdej branży, na przykład nie współpracujemy z wieloma restauracjami, ani nie kupujemy danych dla tej kategorii, ponieważ lokalne restauracje zazwyczaj nie mają największego budżetu marketingowego. Mamy dane na temat większości głównych, ale znów nie wszystkich.

Teraz, z punktu widzenia SEO, w zeszłym tygodniu widzieliśmy ogromne spadki w ruchu organicznym dla większości branż, które śledzimy. Wystarczy spojrzeć na poniższy wykres (w porównaniu do poprzedniego tygodnia).

Jeśli jesteś w branży informacyjnej lub przestrzeni finansowej, Twój ruch poszybował w górę.

A jeśli jesteś w branży turystycznej, widziałeś ogromne spadki ruchu.

Nie można powiedzieć po wykresie, ale e-commerce był mieszany torba, w zależności od tego, co strony sprzedawane, ruch był albo w górę lub w dół. Na przykład, jeśli sprzedawałeś produkty dla niemowląt, takie jak pieluchy czy chusteczki, to widziałeś niezły zastój w ruchu drogowym.

Ale jeśli sprzedawałeś produkty luksusowe, takie jak telewizory z dużym ekranem, widziałeś spadek ruchu na drogach.

Przeróbki były również mniejsze w większości branż.
Z punktu widzenia przelicznika, zaobserwowaliśmy spadki również w większości branż. Nawet w sektorze finansowym, który odnotował duże wzrosty ruchu drogowego, nastąpił spadek konwersji.

Dane pay-per-click
Nie mamy tyle danych pay-per-click, co w przypadku SEO, ponieważ Ubersuggest jest używany głównie do celów SEO, ale nie widzieliśmy dużych zmian w kosztach za kliknięcie… nawet w branży turystycznej.

Nie mamy wystarczająco dużej wielkości próbki, ale jak już wspomniałem, koszty nie spadły zbytnio.

Na przykład, nawet jeśli widzieliśmy duże spadki liczby osób poszukujących rzeczy takich jak loty czy hotele, nie widzieliśmy drastycznego spadku CPC, ale widzieliśmy duży wzrost kosztów za przejęcie.

Innymi słowy, można nadal płacić mniej więcej tyle samo za kliknięcie, ale koszt za konwersję wzrósł w większości branż… chyba że sprzedaje się artykuły pierwszej potrzeby, takie jak papier toaletowy.